7 sierpnia 2017

Recezja produktów #1 MACA, KAROB, SUROWE KAKAO, MORWA W CZEKOLADZIE

Dziś chciałabym Wam przedstawić kilka produktów, które ostatnio zamówiłam. Zakupy robiłam przez internet w sklepie MarketBio.pl. Część produktów używam już od kilku lat, a niektóre z nich są nowe, których jeszcze nie miałam okazji próbować.


W skład zamówienia wchodził karob, surowe ziarna kakao, proszek maca, mleko kokosowe, owoce morwy w surowej czekoladzie, moja ulubiona herbatka yogi a także selen w kapsułkach i kelp.

Zacznę może od produktów, które już używałam czyli karobu oraz ziaren kakaowca.


1. Karob (inaczej mączka chleba świętojańskiego) w mojej kuchni gości już od paru ładnych lat.
Karob jest słodszym zastępnikiem kakao. Używa się go do koktajli, ciast i deserów. Posiada wiele minerałów takich jak wapń, fosfor, potas, żelazo i magnez oraz witamin, np. A, B2, B3 oraz D.
Cechuje się słodkim smakiem oraz niską zawartością tłuszczu.

W przeciwieństwie do kakao, karob nie zawiera kofeiny dlatego jest dobrą alternatywą dla osób, które jej unikają oraz dla dzieci. Nie zawiera też glutenu, dlatego osoby będące na diecie bezglutenowej mogą bezpiecznie go używać.

Ja uwielbiam dodawać karobu do koktajli, lodów bananowych etc., w których dodatek ten świetnie się sprawdza.

2. Surowe ziarna kakaowca to produkt, który poznałam 4 lata, kiedy próbowałam diety paleo.
Wielu osobom ich smak może nie podpaść, ze względu na swój "gorzki"(?) smak. Ja jednak jestem fanką gorzkiej czekolady, nawet tej o 99% zawartości kakao, dlatego też produkt ten bardzo mi odpowiada. Jak sama nazwa wskazuje, są one surowe, czyli nie są one poddawane wysokiej temperaturze, dzięki czemu zachowują swoje właściwości odżywcze. Jest to źródło magnezu, żelaza, chromu, cynku i potasu. Ziarna kakaowca łagodzą skutki stresu, poprawiają nasze samopoczucie oraz dodają energii. Są uważane za naturalny afrodyzjak.

Można je stosować jako dodatek do koktajli, owsianek, deserów. Istnieje również wersja sproszkowana.

3. Korzeń Maca jest nowością w mojej kuchni. Słyszałam o nim już wiele razy, jednak na zakup zdecydowałam się dopiero niedawno. Smak jest słodki i lekko korzenny, co nie każdemu może odpowiadać.

Maca bogata jest w aminokwasy, zdrowe kwasy tłuszczowe, witaminy i minerały. Dodaje energii, zwiększa wytrzymałość organizmu, co jest bardzo ważne szczególnie dla sportowców. Maca reguluje gospodarkę hormonalną u kobiet, wspomaga płodność oraz przeciwdziała osteoporozie, a dzięki wysokiej zawartości żelaza pomaga zwalczyć anemie. Produkt ten spowalnia również procesy starzenia, zmniejsza ryzyko zachorowania na raka, a także poprawia libido.

Zalecana dzienna dawka to jedna łyżeczka.

4. Morwa w surowej czekoladzie. Był to mój pierwszy zakup surowych, sklepowych słodyczy tego typu. Zawsze interesował mnie smak wypuszczanych przez firmę Cocoa surowych czekolad lub ich paczuszek owoców oblanych surową czekoladą, jednak ich cena, która jest dość wysoka jak na 50-gramową tabliczkę czekolady trochę mnie odstraszała.

Smak jest bardzo dobry. Firma ta wypuściła wiele produktów tego typu, np. rodzynki/ orzechy w czekoladzie, więc każdy mógłby znaleźć coś, co podpasuje jego upodobaniom. Produkt jest zwłaszcza dla osób, które są na surowej, wegańskiej diecie i chcą czasami zjeść coś innego, a także dla osób, które szukają zdrowszego zastępnika słodyczy lub po prostu lubią odkrywać nowe smaki. Mimo dość wysokiej ceny, uważam że raz na jakiś czas można sobie na coś takiego pozwolić :)

5. I czas na moją ulubionąąąą....herbatkę Yogi! W Yogi zakochałam się od pierwszego spróbowania, mimo że herbat aż tak często nie pijam. Herbatki Yogi charakteryzują się wspaniałym, wyczuwalnym smakiem i aromatem, którego nie da się podrobić. Ich bogate składowo kompozycje zachwycą każdego prawie każdego. Próbowałam ich już kilku smaków, jednak tym razem padło na smak, którego nie widziałam jeszcze w żadnym sklepie, czyli czekolady z miętą. Jak dla mnie - jest to najlepsza herbata, jaką do tej pory piłam w życiu.


Jeśli lubicie połączenie czekolady z miętą, to ten zastaw na pewno Was zaskoczy.

6. Selen i Kelp. Kelp (czyli inaczej wodorosty morskie) suplementuję już od jakiegoś czasu. Kelp wspiera pracę naszej tarczycy, która jest bardzo ważnym gruczołem, pomaga w zaburzeniach hormonalnych, reguluje funkcje metaboliczne, wpływa na dobry rozwój włosów, skóry i paznokci i wiele, wiele innych. Uwaga! Osoby cierpiące na zaburzenia pracy tarczycy, nie zawsze mogą po niego sięgać.

Selen natomiast zamawiałam pierwszy raz. Będąc na diecie wegańskiej (i nie tylko) warto go suplementować. Jeden orzech brazylijski dziennie dostarcza nam zalecanej dziennej dawki. Ja jednak, ze względu na alergię na orzechy postanowiłam zamówić selen w kapsułkach.
Otoczka kapsułki zawiera żelatynę, dlatego osoby które jej unikają mogą po prostu przyjąć samą zawartość kapsułki, bez otoczki. Selen wspomaga pracę tarczycy, zmniejsza objawy menopauzy, wzmacnia działanie układu odpornościowego, zapobiega powstawaniu zmian nowotworowych a także wykazuje działanie przeciwzapalne. W celu poprawy funkcjonowania tarczycy - warto go stosować wraz z cynkiem.

Mleka kokosowego jeszcze nie miałam okazji testować i porównać z jego poprzednikami, których używałam, ale gdy wykorzystam je do jakiegoś przepisu postaram się nim z Wami podzielić ;)

A jakie nowości w swojej kuchni Wy ostatnio odkryliście? Jest coś czym chcielibyście się podzielić? :)

Pozdrawiam,
R.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Instagram