30 września 2017

#RELACJA z Wrocławia. VEGA Bar i widok na miasto

Hej!

Dziś przychodzę do Was z relacją z Wrocławia. We Wrocławiu byłam niestety tylko jeden dzień. Był on naszym przystankiem powrotnym pomiędzy Kudową Zdrój a domem. We Wrocławiu mieliśmy mieć tylko przesiadkę z autobusu do pociągu, lecz zdecydowaliśmy wcześniej, że chcielibyśmy zrezygnować z jednego dnia pobytu w górach i przeznaczyć go przynajmniej na częściowe zwiedzenie Wrocławia, ponieważ oboje jeszcze tam nie byliśmy.


Po przyjeździe i szybkim ogarnięciu wybraliśmy się na Stare Miasto. Mieliśmy o tyle dobrze, że hotel, w którym nocowaliśmy mieścił się tuż przy Starym Rynku, dlatego nie musieliśmy błądzić.
Sam Rynek jest bardzo piękny. Swoją architekturą przypomina mi ten w Poznaniu, z tym że ten we Wrocławiu jest o wiele większy i bardziej przestronny.

Na Rynku tego dnia zobaczyliśmy parę muzyków, którzy piękną grą zachęcali przechodniów do choćby chwilowego zatrzymania się i posłuchania utworu, który idealnie wplatał się we wrześniowe popołudnie.

21 września 2017

Wegański czekoladowy krem z ciecierzycy

Hej!
Dziś przychodzę do Was z przepisem na pyszny wegański czekoladowy krem z ciecierzycy. Przepis jest banalnie prosty, a do przygotowania go potrzebujemy naprawdę niewiele składników. Krem może nam posłużyć jako smarowidło do kanapek, naleśników, dodatek do owsianek lub po prostu jedzony solo :) 



20 września 2017

Wegańskie dolnośląskie. #RELACJA z Kudowy Zdrój


Dziś chciałabym Wam zdać relację z mojej ostatniej górskiej wycieczki, która miała miejsce na początku września.
Pierwszego poniedziałku miesiąca wraz z moim chłopakiem wybraliśmy się w podróż do Kudowy Zdrój. Jest to miasto położone w województwie dolnośląskim, znane głównie ze swoich uzdrowisk.

Podróż, ze względu na to, że poruszaliśmy się na zmianę autobusem i pociągiem przebiegała nam dość długo, bo prawie 8 godzin z małymi komplikacjami, jednak sam widok gór sprawił, że o zmęczeniu natychmiast zapomniałam.

9 września 2017

Gdy życie puka do drzwi, a my nie otwieramy


Często jest tak, że o coś prosimy. Chcemy żeby coś się wydarzyło, coś się zmieniło w naszym życiu. 

A gdy życie chce nam już to dać, to zwyczajnie zamykamy przed nim drzwi. To tak jakbyśmy czekali na naszego najlepszego przyjaciela, który wybiera się do nas z naszym wymarzonym prezentem.  A gdy czeka na nas pod drzwiami stukając i pukając, my udajemy, że nie ma nas w domu, zasłaniając wszystkie okna i chowając się w drugim pokoju.




Instagram