9 listopada 2017

SKUTKI OGRANICZANIA KALORII. ANOREKSJA. MINENSOTA STARVATION EXPERIMENT

Anoreksja to choroba natury psychicznej i fizycznej. Wiąże się głównie z dość drastycznym ograniczaniem kalorii, chęci pozbycia się kilogramów. To tak w skrócie.
Osoba chora na anoreksje boi się jedzenia, jej myśli ciągle obsesyjnie krążą wokół kalorii, swojego ciała oraz tego ile je i co zje. Choroba ta, pociąga za sobą skutki fizyczne, o których niestety rzadko się mówi, a niektóre z nich mogą ujawnić się dopiero po czasie.


Nie koniecznie trzeba być wychudzonym, żeby mieć anoreksje. Anoreksja to nie tylko dziewczyna ważąca 45 kg przy wzroście 165 cm. Na anoreksję może zachorować każdy.
I kobieta ważąca 60 kg i posiadająca BMI w normie, matka dwójki dzieci czy wykształcona kobieta prowadząca własną firmę. Każdy. To samo tyczy się dzieci, a także mężczyzn.

Zaczyna się niewinnie. Chęć poprawy wyglądu, schudnięcia kilku kg na wakacje. A przeradza się w obsesje, która może nas w najlepszym przypadku doprowadzić do wyniszczenia organizmu i dysfunkcji wielu narządów. Około 25 % anorektyczek najczęściej (jeśli nie z powodu samobójstwa) umiera z powodu dysfunkcji układu krążenia.

Ale do rzeczy. Jak już wspomniałam, anoreksja nie oznacza, że człowiek musi wyglądać na wychudzonego. Organizm może być wyniszczony i wcale niska waga i BMI poniżej normy nie są wyznacznikami wygłodzenia.



Jak zachowuje się nasze ciało, gdy ograniczamy kalorię?
Zaczniemy od psychiki. Organizm znajduje się w stanie całkowitego braku równowagi. Często anoreksji towarzyszą lęki, depresja. Bywamy rozdrażnieni, przybici. Brakuje nam chęci do życia. Równowaga emocjonalna i nastrój znajdują się w chaosie.

Gdy organizmowi brakuje jakiegoś składnika, energii która jest mu potrzebna na czynności takie jak nauka, spacer z psem, taniec, śpiewanie czy .... Przechodzi w tryb awaryjny. Teraz nie jest czas, żeby się rozwijać, znajdować nowe hobby, spotykać się z ludźmi, wychodzić na imprezy czy zakładać rodzinę.

Nasze ciało wysyła sygnał, że coś się dzieje. Przestajemy dostarczać mu należytej dawki energii, więc zamiast na potrzebach wyższego rzędu takich jak samorozwój, tworzenie więzi, nowego projektu czy zakładanie rodziny zaczyna się skupiać na tym żeby przeżyć i przetrwać. Organizm zaczyna walczyć o życie.

W organiźmie zaczyna dziać się wówczas wiele niszczących procesów. Następuje spadek ciśnienia krwipogorszenie pracy serca (może także dojść do jego zatrzymania jego akcji).
Wątroba zaczyna wysiadać. Zbyt mała ilość białka i składników odżywczych, które są potrzebne aby ją odżywić i zachęcić do pracy, powoduje że pracuje ona coraz gorzej, co objawia się również uczuciem zmęczenia i ogólnego wyczerpania.


Nerki przestają funkcjonować prawidłowo. Gospodarka hormonalna zostaje rozwalona. Następuje pogorszenie pracy tarczycy i trzustki, spowolnienie pracy jelit, a także zmniejszenie temperatury ciała. Na skutek niedostarczania sobie odpowiedniej ilości kalorii i białka, organizm zaczyna zjadać własne mięśnie, czego skutkiem jest ubytek tkanki mięśniowej, masy kostnej i osteoporoza, która wychodzi nawet po kilku latach, i której skutki są nieodwracalne. Z powodu małej ilości tkanki tłuszczowej i odpowiedniej liczby kalorii zatrzymuje się miesiączka.

Miesiączka jest pewnym symbolem płodności kobiety, zdolności do reprodukcji i zaopiekowania się drugim człowiekiem. Pomyślmy przez chwilę jak organizm w chwili, kiedy znajduje się w stanie zagrożenia życia i zdrowia może za pierwszorzędny cel uznać zajście w ciąże i urodzenie dziecka? Jak kobieta, która sama o siebie nie potrafi się zatroszczyć może dać życie drugiemu człowiekowi i jeszcze się nim zaopiekować? Warto zauważyć, że wielu kobietom, które stają się bezdomne, w wyniku stresu, poczucia zagrożenia i braku bezpieczeństwa również zanika miesiączka.


Następuje zaburzenie pracy mózgu i myślenia. Po prostu. Z powodu dostarczanej odpowiedniej ilości kalorii, mózg nie ma na czym pracować. Jak ma się niby skupić na wyciąganiu odpowiednich związków, wykonywaniu operacji umysłowych, rozwiązywaniu zadań, jeśli tam wewnątrz niektóre organy zaczynają już siadać i organizm jest w stanie walki, o to czy dożyje jutrzejszy dzień? To tak jakbyś brał udział 2 miesiąc w tragicznej wojnie, będąc wymęczonym psychicznie i fizycznie, pozbawionym podstawowych potrzeb walczysz o życie swoje i swojej ojczyzny, a tu nagle przychodzi ktoś i każe robić Ci zadanie z matematyki.
Przez ciągle podwyższony poziom stresu i lęku następuje też podwyższenie poziomu kortyzolu. Dodatkowo powstają liczne zaburzenia neurologiczne.

Z powodu małej ilości energii nasz mózg przestaje funkcjonować tak jak powinien. W niektórych przypadkach mogą pojawić się także omamy słuchowe czy halucynacje.

Minennsota Starvation Experiment
Może niektórym z Was znany jest ten eksemryment. W okresie II wojny światowej 400 mężczyzn aby uniknąć służby wojskowej zgłosiło się do eksperymentu, który miał na celu sprawdzić jak ograniczenie kalorii wpływa na ludzki organizm. Do eksperymentu zgłosiło się jak już wspomniałam ponad 400 mężczyzn, z których ostatecznie wybrano 37.

W okresie kontrolnym, który trwał 12 tygodni uczestnicy badania jedli taka ilość kalorii odpowiednią do swojej wagi, wzrostu i poziomu aktywności fizycznej, czyli ok. 3200 kcal.
W następnym okresie, który nazwano głodówką ilość kalorii zmniejszono prawie o połowę. Uczestniczy spożywali średnio 1800 kcal dziennie. Do tego w każdym okresie eksperymentu wykonywali oni określoną aktywność i pracę, która do nich należała.



Co zanotowano podczas obserwacji uczestników?
  • wzrost zainteresowania jedzeniem. Mężczyźni zaczęli interesować się jedzeniem, przepisami. znacznie bardziej niż wcześniej. Wiele z nich po powrocie do "normalnego jedzenia" zaczęło otwierać własne restauracje. Jedzenie stało się głównym tematem rozmów, ich myśli kręciły się wokół potraw.
  • wiele z nich zaczęło mieć swoje określone rytuały związane z jedzeniem. Posiłki były znacznie bardziej celebrowano niż wcześniej. Czas spożywania się wydłużył, a każdy kęs był dokładnie przeżuwany.  Większość posiłków była spożywana w samotności. 
  • nastąpiły kradzieże jedzenia 
  • problemy z koncentracją i skupieniem uwagi 
  • wzrost spożywania soli, a także innych przypraw. 
  • wzrost spożywania napoi takich jak kawa czy herbata, a także znaczący wzrost spożycia gum do żucia
  • wzrost wypalania papierosów
W okresie kontrolowanego dokarmiania wielu uczestników deklarowało znaczne poczucie odczuwania głodu, nawet po obfitych posiłkach. U wielu z nich nastąpiło kompulsywne objadanie się.

Po ok. 20 tygodniach od zaprzestania głodówki większość badanych wróciło do normalnego zachowania związanego z jedzeniem. 

Zmiany psychiczne w trakcie trwania eksperymentu
  • u wielu osób zaczęła rozwijać się depresja, a także myśli samobójcze
  • jeden z uczestników w akcie desperacji odciął sobie palec
  • omamy słuchowe
  • totalny brak zainteresowania seksem
  • u wielu z nich znacząco wzrosła liczba wypalanych. Zaczęli obgryzać paznokcie. 
  • problemy ze snem 
  • znaczące wahania nastrojów. Wielu z nich zaczęło doświadczać stanów lękowych. Często stawali się nerwowi i agresywni. 
  •  apatia, spadek energii
Ze skutków fizycznych odnotowano także anemię, obniżenie temperatury ciała, osłabienie paznokci, wypadanie włosów itd. 

* Warto zauważyć, że do eksperymentu wybrano osoby, które były zdrowe psychicznie i fizycznie.

WNIOSKI
Jak można zauważyć wiele rzeczy jest tutaj wspólnych. Anoreksja, czyli "świadome" ograniczanie kalorii, przynosi podobne (powiedziałabym nawet, że takie same) skutki co ograniczanie kalorii, którego celem nie jest chudnięcie. Ile rzeczy, jak np. wspomniane rytuały związane z jedzeniem jest tutaj wspólne. 
Co takiego dzieje się z ciałem i psychiką, gdy zabieramy mu paliwa do prawidłowego funkcjonowania? 
Możecie przeczytać wyżej. 
Jaki to ma cel? 
Odpowiedzcie już sobie sami.

NIE POZBAWIAJ SIEBIE ŻYCIA
Dziewczyny (bo głównie nas temat dotyczy, chociaż chłopaków też) jeśli chcecie coś zmienić w swoim wyglądzie nie róbcie tego drastycznie i kosztem WASZEGO zdrowia. Wiele skutków może być naprawdę nieodwracalnych. Wystarczy wprowadzić kilka małych zmian w stylu życia i obserwować swój organizm. Nie zmieniajcie z dnia na dzień całej swojej diety, nie rezygnujcie ze wszystkich produktów, które dotychczas jadłyście, bo obróci się to wszystko za jakiś czas przeciwko Wam. Kluczem jest umiar i równowaga. Umiejętność znalezienia balansu.

Gdyby diety działały każda z nas dziś miałaby swój wymarzony rozmiar, a wg badań 90 % kobiet, które się odchudzały dopada efekt jojo. Czy to nie daje Wam do myślenia?

Nie rezygnuj ze wszystkiego. Wprowadź zdrowe nawyki w swoje życie, ale nie popadaj w obsesję, bo tak tylko wyniszczysz swój organizm i psychikę doprowadzając się do różnego rodzaju zaburzeń.

Pozbawiając ciała energii, pozbawiasz go życia. Życie to energia, energia to życie. Nie ograniczaj ciała, oszczędź mu tego wszystkiego. Pozbawiając go energii, ono zaczyna się bronić. Chce żyć, chce się rozwijać, chce normalnie funkcjonować.
Umysł, nerki, serce, wątroba...To wszystko, aby mogło wykonywać dalej swe niesamowite funkcje potrzebuje odpowiedniej dawki energii.

Zabierając sobie energię sprawiasz, że narządy nie mają z czego pracować. Zaczynają się buntować i urządzać strajki, czego objawem są dolegliwości, które zdarza Ci się doświadczać.

Szanuj swoje ciało, dostarczaj mu wystarczająco energii z dobrych źródeł i pamiętaj, że jedzenie jest Ci potrzebne, aby móc normalnie funkcjonować, a co dopiero spełniać marzenia.

Jest ono naszą podstawową potrzebą, bez której realizacja kolejnych potrzeb takich jak tworzenie więzi, realizacja marzeń będzie bardzo utrudniona o czym mówi nam psychologia humanistyczna.

Jedz dobrze, zdrowo i wystarczająco. Dbaj o ruch, odpoczynek i zdrowe . I nie popadaj w obsesje, bo bardzo łatwo przekroczyć granice zdrowia.

Czy chciałbyś widzieć jak osoba, którą najbardziej kochasz i na której Ci zależy na Twoich oczach znacząco ogranicza kalorie tym samym niszcząc siebie i pozbawia siebie energii i uśmiechu?
Więc dlaczego robisz to sobie? To ty powinieneś być tą osobą, na której Ci najbardziej zależy. Na której twarzy chcesz widzieć codziennie rano uśmiech. Która jest szczęśliwa, radosna. Która realizuje swoje pasje. Której życie nie kręci się wokół jedzenia, wyglądu i kalorii. Aby dać innym szczęście, najpierw daj je sobie.

Jeśli ktoś z Twoich bliskich lub otoczenia zauważy, że dzieje się coś nie tak warto zastanowić się czy to co robimy faktycznie jest dla nas dobre i prowadzi nas w dobrą stronę. We wczesnych fazach możliwie rozwijającej się choroby łatwiej jest zmienić nasze postępowanie, bo pewne schematy nie są jeszcze tak utrwalone. W późniejszych stadiach choroby zmiana pewnych zachowań nawet przy pomocy specjalisty nie jest już tak bardzo łatwa z tego względu, że osoba chorująca ma już pewne zachowania utrwalone. 

Nie rób sobie tego. Wprowadzaj zmiany ostrożnie i z rozsądkiem. Tak, aby wyszły Ci one na lepsze, a nie wręcz przeciwnie - pozbawiały Ciebie zdrowia i życia.
Zanim zaczniesz się odchudzać, ograniczać kalorie upewnijcie się czy na pewno jest sens to robić, a jeśli tak to czy ich zmniejszenie nie jest zbyt wielkie i czy nie wyrządzacie szkody własnemu organizmowi.
Skutki restrykcyjnej diety są przerażające. Wiele z nich wyrządza trwałą szkodę w organiźmie i wiele z nich często jest nieodwracalne.

Czy nasze zdrowe i życie warte jest tego wszystkiego - problemów natury psychicznej i fizycznej, jakie przynosi ze sobą niskokaloryczna dieta?

Naucz się jeść zdrowo, odpowiednio i zachowywać równowagę. To jest sposób na zdrowie i piękne ciało, które ma nam służyć przez lata, i które jest nam potrzebne do czegoś większego niż tylko do prezentowanie się przez jeden sezon w obcisłym kostiumie na plaży.

Zawsze postaw się na miejscu drugiej osoby dla której jesteś ważny/ważna. Jak myślisz - jak czuje się ta osoba widząc to co się dzieje? I jak Ty byś się czuł w odwrotnej sytuacji?

Czasem warto posłuchać drugiej osoby, tego jak ona to widzi, co czuje.
Rób dobrze, działaj z pozycji miłości do samej siebie, a nie nienawiści.
Zasługujesz na życie, a nie powolne uśmiercanie się. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Instagram