2 grudnia 2018

Świąteczny koszmar jedzeniowy


Mamy 2 grudnia. Do Świąt pozostało 22 dni.
A ja od 2 lat przeżywam je zupełnie inaczej niż kiedyś.
Trochę tak, jak za czasów dzieciństwa.
Mają w sobie tą magiczną moc i zaczęłam lubić doświadczać tego grudniowego nastroju.

Nie wiążą się stricte z jedzeniem tak jak dawniej (a chyba bardziej strachem i napięciem przed nim, chęcią ucieczką przed całą uroczystością i konfrontacją z wieloma czynnikami).
Nie są uwiązaniem i czymś, co tak bardzo dusiło od środka. 
Nie. Są czymś pięknym i niosą ze sobą masę miłości.

Dosyć przykro wspomina się czas, gdy myśląc Święta, myślało się Kalorie.
Gdy już miesiąc wcześniej układało się w głowie plan.
Co zjem, ile zjem.
Czego postaram się nie tknąć, ile co będzie miało kalorii. Co ma ich mniej, a co więcej.

Czy porcja makaronu z makiem się odłoży. To może zjem coś innego.
Albo nie, tamtego też nie zjem.
Napiję się więcej wody.

Czy przytyję, czy schudnę.
A co będzie jak zjem za dużo i nie będę mogła się powstrzymać.
Jak jeść przez kolejne dni?
Jak w dzień Wigilii?
I kiedy to jedzenie zakończyć?

O, to może jakieś małe oczyszczanko.
Tak dla zdrowia, żeby organizm się lepiej czuł.

A może w ogóle nic nie jeść?
Tak będzie bezpieczniej. 

I Znowu wszyscy będą się patrzeć, pytać, proponować..
Co powiedzieć. Jak odmówić.

  Jak przetrwać po prostu.

Ehh...

Życzę każdej nadal chorej główce i tej, która po raz pierwszy doświadczy jak "smakują" święta w chorobie, i jakim koszmarem mogą być wszelkie uroczystości, na których jedzenie się pojawia

Życzę po prostu odpuszczenia.
Chociaż na ten jeden dzień. Kilka godzin.

Później wrócisz jak chcesz do swoich starych schematów, katowania siebie i swojego ciała.
Niszczenia relacji.

Ale na ten jeden Dzień... Pozwól sobie poczuć to Święto. Nawet jednym procentem siebie.

Poczuj ile miłości i radości może w sobie mieć.
Ile nadziei przynieść.
Dobra. Uśmiechów i otwartości.

Jako taki prezent dla siebie.

I wiem, że siebie nienawidzisz. I wszystkich wokół prawdopodobnie też.
Ale to są rzeczy, których sama dobrze wiesz, że pragniesz.

Otulenia, ciepła i miłości.

I wiem, że zostałaś skrzywdzona wiele razy.
Ale na ten dzień po prostu WYBACZ.
Sobie, innym.
Wypuść złość, poczucie winy. Obwinianie.

Dla siebie, a może dla kogoś kogo kochasz.
Dla własnej szczęśliwej przyszłości, którą tworzysz.

I może spodoba Ci się taki dzień,
trochy inny niż wszystkie pozostałe,
w którym puszczasz trochę kontrolę i po prostu żyjesz.

Z miłością i z dbałością o siebie, która przyjdzie pewnie za jakiś czas.

I nie, nie jest to na pewno łatwe.
Za daleko musiałaś się odsunąć od tego co normalne i zdrowe, żeby było to takie proste.
Ale jest wykonalne i jest w Twoim zasięgu, jeśli podejmiesz decyzję.

Bo każdy z nas ma w sobie ogrom wewnętrznej siły, która Nam pomoże, jeśli po nią sięgniemy.
A siłę do walki z chorobą trzeba codziennie, systematycznie trenować.

27 listopada 2018

Fit wegańskie i niskokaloryczne Brownie.


Lubicie zdrowe słodycze? Ja bardzo.
Internet jest pełen zdrowych przepisów na różne słodkości, a w sklepach czy restauracjach coraz częściej idzie dostać zdrowe batoniki, ciastka z super składem, popularne kulki mocy czy ciekawe desery.

Tu przepis na szybkie, niskobudżetowe, zdrowe i domowe brownie. I choć sama prawdziwego brownie jeszcze nie próbowałam, to mam cichą nadzieję, że wersja którą zrobiłam, jest choć małą namiastką oryginału, bo smakuje naprawdę nieźle.

Wykonanie jest mega banalne i nie wymaga ani specjalnych umiejętności kulinarnych, ani specjalnych urządzeń kuchennych. Poradzić sobie z tym można bez użycia blendera, a wtedy potrzebny będzie już tylko nóż, który pozwoli rozdrobnić nasze banany + łyżka do dokładnego wymieszania składników.

Przepis jest całkowicie wolny od białego cukru, wysokiej zawartości tłuszczów, glutenów i czego tam jeszcze dusza zapragnie. A, i jest wegański i niskokaloryczny, bo mała keksówka naszego ciasta ma zaledwie 800 kcal, w których mieści się masa witamin i minerałów 😃


Przepis:

3 dojrzałe banany
Pół kubka mleka sojowego 
3 łyżeczki kakao
5 łyżeczek niebieskiego maku 
Łyżeczka proszku do pieczenia 
5 łyżek ekspandowanej kaszy quinoa
Opakowanie budyniu bez cukru 
2 łyżeczki wiórków kokosowych 
1 łyżeczka oleju kokosowego 
1 łyżeczka cynamonu 



Składniki daję zawsze na oko i Wam też radzę tak zrobić. Jeśli uznacie, że ciasto jest za mało słodkie, dosłodźcie je jakimś słodzidłem, daktylami, miodkiem czy czymkolwiek.
Jeśli chcecie, aby zawierało więcej dobrych tłuszczów, dodajcie nasiona/orzechy czy wiórki kokosowe. 
Bardziej czekoladowe --> więcej czekolady/kakao.


Banany rozgniatamy widelcem. Dodajemy pozostałe składniki i dokładnie mieszamy. Wstawiamy do rozgrzanego piekarnika i pieczemy do momentu prawie "suchego" patyczka i wyciągamy, gdy góra zacznie się rumienić. 

27 października 2018

Być otuleniem



Być otuleniem
Dla siebie, dla innych.
Dla młodszych, zagubionych,
słabszych i biedniejszych.
Dawać sobie swobodę - w myśleniu, w działaniu, w czuciu.
Nie wywierać presji.
I obdarowywać też tym innych,
by dobrze się przy nas czuli.
Wybaczać potknięcia, akceptować wady.
Z większym zrozumieniem podchodzić do Życia i tego, co żywe.
Być empatycznym. Kochać i szanować.
Tworzyć bezpieczny i unikatowy świat, pełny miłości i dobrej energii.
Tak aby za każdym razem, gdy zboczy się z drogi, chcieć i móc do niego wracać.
Rozkochiwać się w mijających dniach,
I w tym co napotykane.
Rozwijać się w miłości i w cieple.
Tulić zamiast osądzać.
Słuchać, a nie wytykać.
Nie rozliczać.
Nie wypominać.
Nie dawać dobrych rad.
Zaakceptować zachodzące procesy.
Być w nich i doświadczać.
Chcieć poznać, nim się oceni.
Pozwalać sobie odchodzić od schematów.
Rozkoszować się doświadczaną chwilą,
zapamiętywać jej szczegóły.
Dotykać, czuć. Chcieć słyszeć to, co skrywane.
Patrzeć do środka, zamiast na zewnątrz.
I żyć.
W otuleniu, miłości i bliskości.
Do siebie
Ludzi
I świata.
Nie w ciągłym osądzie i karaniu,
a w zrozumieniu i akceptacji.

14 października 2018

5 miejsc o cudownym klimacie do zobaczenia w Poznaniu

DOM na Śródce

5 miejsc o cudownym klimacie do zobaczenia w Poznaniu.

Do zobaczenia... Do zobaczenia, odwiedzenia i do skosztowania w Poznaniu. Tak, to lepiej brzmi :D

Bo lokale, w których będziemy, oko jak najbardziej cieszą, ale oprócz oczu dobrze też, żeby nakarmiły i rozgrzały nasze brzuszki, finalnie rozkochując duszę i przywołując dobre wspomnienia na samą myśl o danym miejscu i potrawie :D

I takie będą. A zatem zaczynamy!

Wpis podzielę na dwie kategorie. W pierwszej znajdą się 4 miejsca, które według mnie zasługują na szczególne wyróżnienie.

Wspólnym mianownikiem wszystkich jest pyszna, kolorowa i pełna smaku kuchnia, a także coś, co chyba w restauracjach oprócz jedzenia jest równie ważne, czyli przyjazna i przytulna atmosfera i dobra obsługa :))

27 września 2018

O małości i wątłości natury ludzkiej

W słabościach człowieka kryje się prawdziwe piękno.
Często jednak ukrywamy je przed drugim człowiekiem, nie chcąc żeby mógł zobaczyć, a czasami też dotknąć, tej naszej kruchości.

Ale ta kruchość, w wielu przypadkach - zamiast nas dzielić, to tak naprawdę łączy i scala.

Scala nasze serca, zaniedbane emocje.
Pomaga zrozumieć, wyjaśnić historie.

A rozmowa bywa lekarstwem.

25 września 2018

3 sposoby na DYNIĘ

Jesień, jesień, jesień!

Piękny (i trochę 💧 przynajmniej teraz - :D) zimny czas. Ale też czas, który ma w sobie masę plusów! I który możemy też sobie na wiele sposobów ocieplić, o czym niżej! :D

Dla mnie, dla jej uwielbiania istnieje kilka powodów:

- kolorowość liści
- przyjemne spacery
- ciepłe ubrania i narzutki, którymi możemy opatulić nasze ciało <3

- ciepłe napoje o poranku
- rozgrzewające posiłki
- mniejsza męczliwość organizmu niż podczas upałów
- jabłkaaa <3

i DYNIA :D

Dynia to jeden z powodów, dla których uwielbiam ten czas, a moje eksperymenty z nią w kuchni trwają stosunkowo niedługo, bo może od roku.

Kiedyś, aż tak się nie lubiłyśmy (a może prędzej nie znałyśmy) bo jakoś zawsze ciężko było mi sobie wyobrazić, jak można ją przygotować i w jaki sposób podać.

A tak poznajemy się z dynią od od jakiegoś czasu. I choć początki były raczej nieśmiałe, to bardzo szybko ją polubiłam, i do tego stopnia, że nawet w okresie letnim szukałam jej po sklepach, bo do września przecież jeszcze tyle czasu, a tak bardzo brakowało mi jej smaku :DD

Przyrządzenie jej to bardzo prosta sprawa. Moja ulubiona wersja to po prostu ta z piekarnika, często jedzona nawet ze skórka (ale to już zależy jaki rodzaj dyni kupujemy :PP).

Uwielbiam też kawałki dyni na surowo, ale w tym wpisie, pokuszę się o coś bardziej ambitnego, niż "przepisy" na wspomniane moje ulubione wersje tegoż owocu :DD

Pierwszy sposób, który okazał się naprawdę pyszny to
DYNIOWY BUDYŃ


2 łyżki suchej kaszy jaglanej
200 gramów dyni
pół szklanki mleka roślinnego
1/2 jabłka*
1/2 dużego banana *
kawałek mango*
odrobina cynamonu
jeszcze mniejsza odrobnika kurkumy
kilka kropel aromatu waniliowego

*U mnie wspomniane owoce zastąpiła saszetka smoothie od Ani Lewandowskiej.

Kaszę gotuję na szklance wody do momentu wchłonięcia płynu. W tym czasie w piekarniku w 200 stopniach grzeje się dynia, którą wyciągam gdy jest już miękka i czekam do jej lekkiego wystygnięcia.

Upieczoną dynię dodaję do ugotowanej w garnuszku kaszy jaglanej i dolewam pół szklanki mleka. Gotuję przez ok. 5 minut cały czas mieszając, a na koniec blenduję, przekładam do miseczki i podaję z ulubionymi dodatkami.


Dynia w wersji na słodko super smakuje z roztopioną gorzką czekoladą lub ziarnami kakao.

Kolejny pomysł, również na słodko to prosta
OWSIANKA Z DYNIOWYM MUSEM


50 gramów płatków owsianych gotujemy na wodzie wraz z 2 łyżeczkami nasionek chia. Do ugotowanej masy dodajemy upieczoną dynię (możemy ją wcześniej zmiksować z 1/2 szklanki mleka) i słodzimy 1 łyżką syropy klonowego/z agawy lub miodem.


A teraz coś na wytrawnie - 
CURRY DYNIOWE

Dynię obieramy ze skórki i kroimy w ulubiony sposób. Na dnie garnka rozgrzewamy łyżkę dowolnego oleju, po czym dodajemy naszą dynię. Następnie warzywka, które sobie wybierzemy, np. cukinię/brokuła/marchewkę/kalafior czy paprykę.

Wszystko smażymy do momentu, aż warzywka będą miękkie, po czym dodajemy pół szklanki przecieru pomidorowego i 5 łyżek mleczka kokosowego. Doprawiamy przyprawą curry i słodką papryką. Możemy posypać pestkami dyni i podawać z gorącym ryżem i ciecierzycą.

11 września 2018

Kos: jedzenie hotelowe + miejsca (zdjęcia) - Grecja

Wyspa Kos - Grecja 
Mała relacja z tygodniowych wakacji :) 

jedzonko








Na obiady i kolacje zawsze było wiele przeróżnych warzyw, przyrządzanych na różne sposoby.
U mnie każdego dnia królowały tzw. buddha bowl'e, bazą których była położona na samym dole np. starta marchewka, biała lub czerwona kapusta albo po prostu mieszanka sałat. Następnie warzywa, jak gotowane/duszone/smażone czy pieczone marchewki (<3), buraczki, brokuły, kalafior albo ziemniaki z różnymi przyprawami. Do góry szły węglowodany typu ryż, makaron, kasza lub czasami frytki. A na koniec strączki :) 


Ze świeżych produktów, najbardziej smakowały mi pyszne i soczyste pomidory oraz pomarańcze! :)

miejsca
 

28 sierpnia 2018

Jestem lepsza czy gorsza?


Po co nam porównania społeczne?
Porównujemy się, aby znaleźć punkt odniesienia co do obszarów w naszym życiu, które nas interesują i które są dla nas ważne.

Porównania stanowią dużą część naszego życia. Często są automatyczne i niezamierzone, a czasami dokonywane są celowo i świadomie.

Mogą one nas budować, ale też i pomału niszczyć - zależy jak dany obszar (z którym się porównujemy) jest dla nas ważny, jaki do niego podchodzimy i jak duża jest rozbieżność między naszą sytuacją, a tą porównywaną.

Czy mam lepiej czy gorzej?
Czy powinnam być szczęśliwa będąc w tej sytuacji?
Czy powinnam od siebie lub od swoich bliskich więcej wymagać?
Jak inni wiodą swoje życie?

A może to co mam jest już wystarczające?

Porównania mogą wywoływać u nas różne emocje i zachowania. Niektóre mogą być dla nas konstruktywne i działać wręcz motywująco albo skłaniać i zachęcać do dostrzeżenia i docenienia tego, co już się posiada.

Niektóre zaś, z powodu dużej różnicy między aktualnym stanem, a tym który chcielibyśmy osiągnąć, mogą powodować złość, frustrację, a nawet smutek.

Po to są właśnie porównania. Aby zobaczyć ewentualne braki, lub brak jakichkolwiek braków.

I tak jak zawsze - wszystko zależy od punktu widzenia, tego w jaki sposób patrzymy na daną sytuację, jak ważna jest ona dla nas i jak się z nią czujemy.

A także z kim się porównujemy, jaką rolę ta osoba odgrywa w naszym życiu i jak wysoko ją stawiamy.

Co uznajemy za ważne i mało istotne, i najważniejsze W JAKIM ŚWIETLE WIDZIMY NASZĄ realną SYTUACJĘ.

Najlepsze porównania to brak porównań, w których dostrzegamy, to co mamy, a sprawy które nam się nie podobają zamieniamy po prostu na obszary do remontu.

Każdy z nas jest inny, ma inną sytuacje życiową, inne potrzeby i inny sposób patrzenia na Świat.
Działajmy w zgodzie ze sobą. Według wskazówek serca.

Umysł często plecie nam w głowie różne rzeczy, chcąc zmiany tego, co jej nie wymaga lub zawyżając albo zaniżając wymagania względem nas lub innych osób.

Popatrz na siebie z pozycji miłości.
Zmieniasz się codziennie.
Po swojemu i własnym rytmem.
I tak jak różny jesteś, tak różne są Twoje potrzeby.
Dbaj o to, by były Twoje, a nie przejęte od innych osób.

16 sierpnia 2018

Wizyta w Zielonej Górze - Wegarnik (Vegan Bar & Cafe)


W zeszłą sobotę wraz z moim chłopakiem i przyjaciółmi odwiedziliśmy 100% wegańską restaurację położoną w Zielonej Górze - (Wegarnik Vegan Bar & Cafe)
Była to moja 3 wizyta w tym miejscu, i też pierwsza po małej 3 letniej przerwie.

Małe info o restauracji.
Wegarnik powstał w 2014 r., a pierwotnie mieścił się przy ulicy Jedności 16.

Wegarnik 2014
Miejsce nie było dość duże, ale bardzo urokliwe, z panującą wewnątrz ciepłą atmosferą.
Już podczas moich pierwszych odwiedzin tam, było widać że właściciele włożyli kawałek serca, żeby Wegarnik oprócz dobrego jedzenia, po prostu przytulnie wyglądał oraz żeby człowiek dobrze się tam czuł.
2014 r.
2014 r.

6 sierpnia 2018

Lato. Życie. Sunrise Festival

Wprowadź więcej światła w swoje życie.
Więcej uśmiechu.
Więcej Radości.
Miłości.
Rozmów.
Spacerów.


3 sierpnia 2018

Zdrowe i niskokaloryczne BROWNIE DYNIOWE!


Uwielbiam przepisy z dodatkiem warzywnym. Takim, który w składzie jest mało wyczuwalny, a nadaje mu wartości odżywczych i zdrowotności, dzięki czemu ciasto jedzone nawet późno w nocy, jest bardziej legalne :D

Takie przepisy są też zazwyczaj mniej kaloryczne niż ich oryginalne wersje.
Dziś przepis na brownie, a tym tajemniczym składnikiem jest dynia.

Cukier został zamieniony na 3 spore banany. Zmniejszyła się także ilość tłuszczu w przepisie, co zaraz będziecie mogli zobaczyć niżej, na rozkładzie makroskładników. :))


SKŁADNIKI:
  • 1 dynia hokkaido
  • 3 dojrzałe banany
  • 2 szklanki mleka roślinnego (u mnie migdałowe) 
  • 2 łyżki oleju kokosowego
  • 3 łyżki nasion chia
  • 3 szklanki mąki (u mnie 2 szklanki ryżowej i 1 panierki z ciecierzycy)*
  • 1 szklanka kakao
  • ew. 2 łyżki miodu/cukru/ksylitoli
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • szczypta sody oczyszczonej
  • 1 łyżeczka cynamonu + pół łyżeczki przyprawy do piernika (można pominąć)

* zamiast mąki z ciecierzycy, można użyć np. mąki kukurydzianej



Dynię pieczemy w 180 stopniach do uzyskania miękkości. Po wystudzeniu miksujemy z dwoma szklankami mleka. Dodajemy 3 dojrzałe banany, olej, zalane wcześniej nasionka chia i miksujemy do połączenia się wszystkich składników.

W osobnej misce umieszczamy mąkę, kakao i pozostałe składniki razem z przyprawami. Dodajemy nasz dyniowy mus i ponownie miksujemy, aż wszystko się ze sobą połączy. 
Wsadzamy do piekarnika i ponownie pieczemy w 165 stopniach. 

CIEKAWOSTKI:
- z przepisu wychodzi duża blaszka ciasta
- koszt użytych produktów wyniósł ok. 10-12 zł
- kaloryczność całej blachy = ok.  2200 kcal


Dobrze smakuje z dodatkiem dżemu porzeczkowego, wiórek kokosowych, czy polany syropem zero (u mnie słony karmel).
<3  

Gorzkie kakao - posiada wiele magnezu, oprócz tego jest źródłem przeciwutleniaczy, 
Mówi się o nim, że wydłuża życie, poprawia nastrój, pamięć, łagodzi skutki stresu, a także wpływa korzystnie na popęd seksualny. Jest ono również dobrym źródłem białka.

Dynia - bardzo pyszne i niskokaloryczne warzywko. Jak dla mnie najlepiej smakuje po upieczeniu w piekarniku albo w formie zupki krem. Niektóre odmiany można spożywać także na surowo. Dobry dodatek do warzywnego curry. Dynia dzięki wysokiej zawartości beta-karotenów, może zapobiegać chorobom nowotworowym. Jest źródłem cynku oraz ma dobry wpływ na nasz wzrok. 

Banany - skarbnica potasu, magnezu, fosforu i wapnia. Posiadają również wiele witamin jak: A, C, E, K oraz witamin z grupy B. Polecane dla osób z nadciśnieniem, chorujących na wrzody żołądka.
Posiada trypofanu, który w organizmie człowieka zamienia się w serotoninę (hormon szczęścia). dzięki czemu jest dobrym produktem dla osób chorujących np. na depresję. 

31 lipca 2018

Życzliwość i przepis na placuszki bananowe


Ostatnio w książce Reginy Brett wyczytałam jak bardzo ważną rolę w naszym życiu odrywa życzliwość i zdecydowanie się z tym zgadzam.

Angielski poeta William Wordsworth pisał kiedyś "Najlepsza część życia ludzkiego to małe, bezimienne, zapomniane akty życzliwości".

Właśnie z takich małych drobnostek składa się życie. Takich, które kosztują nas niewiele, a potrafią wprowadzić w nas i w drugiej osobie dużo ciepła i miłości.

Tym jest życzliwość.

Jest uśmiechem do drugiej osoby na ulicy, podzieleniem się z kimś swoim obiadem lub zrobieniem dodatkowej kanapki i zostawieniem jej zapakowanej gdzieś w miejscu publicznym. Wpłaceniem symbolicznej złotówki na szczytny cel.

Od takich drobiazgów gwarantuję, że korona z głowy nie spada, a staje się tylko większa, jaśniejsza i przybiera na wartości <3

Pochwal dziś kogoś za jego pracę. Zabierz przyjaciela do kina lub na spacer, albo zrób komuś miłą niespodziankę.

Przepuść kogoś w kolejce. Wstań 20 minut wcześniej i przygotuj ukochanej osobie ulubione śniadanie. Takie małe drobnostki wprowadzają w Świat więcej piękna i magii <3

Naucz kogoś wykonywać jakąś czynność, którą ty potrafisz a druga osoba ma z nią problem, a może ta osoba nauczy też czegoś Ciebie :))

💜💛

Nie wierzę w złą naturę człowieka. Wierzę, że w każdym z nas jest dobro, a przez takie małe akty życzliwości możemy je tylko odkrywać, wydobywać na Świat, a następnie obdarzać innych.

26 lipca 2018

Wegańskie produkty z niemieckiego Kaufland'u - cz I

O wegańskich produktach z Niemiec wspominałam już jakiś czas temu pod jednym ze zdjęć na Instagramie.
Oferta jest na pewno szersza i bardziej różnorodna niż ta dostępna w Polsce.

Dziś w formie zdjęć i krótkich podpisów pokażę Wam pare rzeczy z niemieckiego Kauflandu i wspomnę w kilku słowach o tych, które udało mi się spróbować.

Wpis podzielę na 2 części. W pierwszej znajdziecie grupy produktów takie jak nabiał, lody oraz mąki i produkty zbożowe.
W następnej pokaże słodycze, różne ciekawe przekąski, zdrową żywność i to co jeszcze wpadnie mi do głowy i do rąk ;)

13 lipca 2018

Jaglany budyń z owocami

Mój pierwszy jaglany budyń.

W sklepach już jakiś czas temu pojawiły się gotowe mieszanki do jego wykonania, do których wystarczy dodać wodę lub mleko, oraz coś do posłodzenia i voilà, gotowe :)

Ten budyń będzie natomiast domowy i wykonany ze świeżych i zdrowych składników. Jego przygotowanie jest również bardzo szybkie i proste.

Ze składników, których ja użyłam powstał jaglano-jabłkowy budyń, słodzony daktylami, przyozdobiony truskawkami i czekoladową polewą.


PRZEPIS

1/3 szklanki kaszy jaglanej
1 szklanka wody/mleka roślinnego
3-4 małe daktyle

1 małe jabłko
cynamon

Kaszę najpierw płuczę, a następnie gotuję na szklance mleka z dodatkiem pokrojonych daktyli. Pod koniec gotowania dodaję starte na tarce jabłko, cynamon i gotuję jeszcze przez 5 minut.

Całość blenduję,przekładam do miseczki. Podaję z dodatkami.


Sposobów na wykonanie tego budyniu jest mnóstwo.

Bazą jest tutaj kasza jaglana (którą można zastąpić każdą inną, a także dowolną mąką w dobrze dobranych proporcjach).

Jeśli nie mamy pod ręką daktyli, warto użyć zamiast nich np. banana lub innego słodkiego owocu (mango, suszone figi/morele) czy zdrowszej substancji słodzącej, dzięki której budyń nabierze lepszego smaku.

A czekoladowa polewa to po prostu wymieszana łyżeczka gorzkiego kakao z odrobiną wrzątku.

8 lipca 2018

Placki ciecierzycowe z bananem



Dziś przepis na bardzo dobre placki z ciecierzycy z dodatkiem banana. Do ich wykonania możemy użyć ugotowaną ciecierzycę, mąkę z ciecierzycy lub panierkę z tego produktu.
Dodany banan nada naszym plackom słodyczy oraz sklei je (podobnie jak nasionka chia), dzięki czemu nie są tu potrzebne jajka i placki są w 100% wegańskie.

Możemy je podawać z dowolnymi dodatkami.
U mnie są to maliny oraz roślinny jogurt kokosowy wymieszany z kakao.

30 czerwca 2018

Letnie top 3 #wegańskie produkty

Dziś pod lupą 3 mega produkty, które jakiś czas temu udało mi się odkryć i które skradły moje serce. Niestety nie są to produkty dostępne wszędzie i trochę ciężko je znaleźć, ale jeśli nadarzy Wam się taka okazja, to bardzo polecam ich spróbować.

Wszystkie pochodzą z trzech różnych sklepów ze zdrową żywnością (o których wspomnę w kolejnych postach).

A pierwszy z nich to...:

1. Chipsy kokosowe z solą morską.
Produkt ten to chyba hit wszystkich moich zakupów. W składzie obecne są tylko chipsy kokosowe oraz francuska sól morska. Świetna rzecz, której jeszcze wcześniej nigdzie nie widziałam, ani nie jadłam.



24 czerwca 2018

Rozgrzewająca quinoa w jabłku


Rozgrzewająca quinoa. W chłodniejszą pogodę sprawdzi się idealnie. Tutaj trochę w zimowych smakach.

Quinoa (nazywana także komosą ryżową) to roślina, która uprawiana jest już ponad od 5 tysięcy lat, głównie w Ameryce Południowej. Należy ona do pseudozbóż. Jej nasionka wytwarzają skrobię, jednak tak jak inne rośliny ją zawierające, nie jest ona zbożem.

Jej przygotowanie natomiast nie różni się niczym innym niż przygotowywanie kasz, które lubicie.

12 czerwca 2018

Ucieczka od nierozwiązanych. Relacje


Nie jesteśmy jednakowi. 
Każdy z nas posiada inny sposób patrzenia na świat, inny sposób przeżywania.
Jesteśmy różni. To na pewno. 
Zostaliśmy wychowani w innych warunkach, dostaliśmy co innego od losu. 
Doświadczyliśmy innych rzeczy. Wiemy co innego, a nie wiemy jeszcze więcej. 
Liczą się dla nas inne wartości. Mamy inne priorytety. Kierujemy się różnymi rzeczami. 
Często jednak, gdy poznajemy drugą osobę, nazywając ją bratnią duszą czy drugą połówką, idealizujemy. 
I Sami się w tym trochę zatracamy. 

Życie nagle staje się piękne, celowe. 
Wszystko tak jak ma być, na swoim miejscu. 
Ale w każdej dłuższej relacji przychodzi moment, gdy różowe okulary spadają. 
Zaczynamy widzieć, jak się różnimy w niektórych sprawach, jak inne są nasze spojrzenia na sytuacje. 
Docierają rozbieżności, które często stają się dla nas tak nie do zniesienia, że burzą cały wcześniej stworzony świat. 
Białe przestaje być białe, a zaczyna robić się z tego wielka czerń. 

6 czerwca 2018

WYKLUCZENIE


Wykluczenie. 
Skąd ono się bierze? 

Wykluczamy nie tylko tych, którzy realnie powodują krzywdę nam czy szerszej społeczności.
Wykluczamy osoby, które uważają, myślą inaczej niż my. 
Które zachowują się inaczej niż my. 
Ubierają się w odmienny sposób. 
Które wyznają inne wartości, kierują się czymś innym. 
Które mają do powiedzenia coś innego niż my. 

Czy takie osoby realnie wyrządzają komuś krzywdę? 
Czy tylko stwarzają zagrożenie dla naszego wewnętrznego i stałego systemu. 
Czym to jest i o czym to „zagrożenie” może Nam powiedzieć? 

Kogo sam wykluczasz? 

2 czerwca 2018

Migawki Maja :)

Czas na Migawki Maja :)

Zdjęciami i "krótkim" opisem, chciałabym przedstawić Wam, jak minął mi ten miesiąc :))
Uwielbiam maj, bo oprócz Panów Kosiarzy <3, pojawiających się powoli truskawek i innych letnich owoców, miesiąc ten jest przeważnie dla mnie naprawdę udany i w tym roku również tak było.
Wydarzyło się sporo fajnych rzeczy i wydarzeń, o których chciałabym wspomnieć :)



Pierwszą kategorią jest Film, a w nim najnowsza część Deadpoola. Film mega mi się podobał, w pewnych momentach bardzo też wzruszał. Dzięki temu, że obejrzeliśmy go przedpremierowo (na super wygodnych i rozkładanych fotelach :D), dostaliśmy przy odbiorze biletów parę bransoletek, którą widzicie wyżej :)

Jeśli ktoś nie oglądał, mogę serdecznie polecić "Doubt" z 2008 r. Film wciąga, utrzymuje w napięciu, a także potrafi odpowiedzieć na wiele często pojawiających się w życiu człowieka pytań.


Instagram