16 kwietnia 2018

Patrz z szerszej perspektywy. Widź szarości. Dostrzegaj człowieka.


A próbowałeś choć raz spojrzeć szerzej na człowieka?
Tak naprawdę.

Nie biorąc pod uwagę tego, w co jest ubrany, jaką ma figurę.
Czy jest subiektywnie ładny czy brzydki, stary czy młody.
Jakim jeździ autem, czy jest bogaty, czy biedny.
Jakich ma rodziców.
Jaką ukończył szkołę.
Co robi w wolnym czasie. Jaki ma zawód.
Czy jest homo, hetero, wierzącym lub ateistą.
Czy siedział w więzieniu. Czy ma problem z alkoholem.
Czy samotnie, z różnych powodów wychowuje córkę lub syna.

Bo kobieta, którą wyzywasz od grubej i zaniedbanej, być może od małego ma trudną sytuacje w domu i nikt jej nie nauczył jej konstruktywnego radzenia sobie z emocjami. Albo być może od lat zmaga się z ciężką chorobą psychiczną lub fizyczną, i choć wylewa siódme poty na siłowni i stara się jak tylko może, to efekty przychodzą bardzo pomału.
Ale ile pracy w to wkłada, to już tylko ona wie.

A ta, o której mówisz "strachliwa" czy "zamknięta w sobie" być może boi się nawiązywać bliskich kontaktów, bo w przeszłości była (lub był) ofiarą gwałtu.

A kobieta, która wylądowała w "psychiatryku" to matka dwójki dzieci, które straciła w wypadku.

A dziewczynę, o której mówisz "puszczalska" nikt nigdy nie nauczył prawdziwej miłości, dlatego wszędzie tak jej rozpaczliwie szuka.

A chłopak, z którego się śmiałeś, być może nie wychodzi z domu z powodu depresji czy lęków społecznych. I nie odzywa się, bo wiele razy jego zdanie zostało wyśmiane i sam stracił wiarę w siebie.

A matka krzycząca na własne dziecko, sama w maleńkości doznała agresji ze strony rodziców, którzy powielali ten sam wzorzec zachowania od wcześniejszych pokoleń.

A ten ateista, "bezbożnik", to być może była osoba wierząca, której wiara na skutek traumy została poddana próbie i być może utracił nadzieję.

A ta laska, którą kiedyś nazwałeś "szkieletem", a pół roku później śmiałeś się z powodu jej nadwagi, od lat walczy z zaburzeniami odżywiania i brakiem akceptacji, a Twoje słowa, uwierz, raczej niewiele pomogły i nawet 5 lat później, nadal wyraźnie brzmią.

Bo wszystko się zmienia, gdy przyjmujemy szerszą perspektywę patrzenia.
Gdy widzimy po prostu szklankę z wodą.
I nie obchodzi nas to, czy jest ona w połowie pełna, czy pusta.

A zamiast kolejnej wystawionej opinii, której zazwyczaj jesteś tak pewien, na temat kogoś lub czegoś - zwyczajnie chwilę się zastanowić.

Dobry nie oznacza "bez skaz", a zły nie oznacza "bez cienia miłości".
Szarości. Widź szarości.
Nie tylko dwa kolory.

12 kwietnia 2018

COŚ NA KANAPKI. #WEGAŃSKIE ZAMIENNIKI

Hej! :)

Dziś będzie post o produktach "na kanapki", które kupiłam jakiś czas temu i które chciałabym Wam pokazać. Będą to wegańskie zamienniki typowych produktów do pieczywa dostępnych w sklepach, a każdy z nich kosztował ok. 5 zł.

Sama raczej na co dzień stronię od takich produktów i na pewno, lepiej wykonać coś takiego w domu. Jednak myślę, że raz na jakiś czas warto iść trochę na łatwiznę i spróbować czegoś sklepowego :)


Pierwszym produktem będzie roślinny smalczyk z cebulką i jabłkiem. Sama za smalcem nigdy nie przepadałam, ale tego produktu byłam mega ciekawa. W jego skład wchodzą oleje roślinne (słonecznikowy, palmowy, rzepakowy i kokosowy); prażona cebulka; sól; suszone jabłka i aromaty.
Mnie ten produkt bardzo posmakował i jak dla mnie zdecydowanie wygrywa ze swoją odzwierzęcą wersją. Jest dosyć słony i wyraźnie czuć smak i kawałki cebulki oraz jabłka.


5 kwietnia 2018

Ulubieńcy marca 2018



Hej!  :)

Czas na ulubieńców marca.

Głównie chciałabym zwrócić uwagę na dwie książki, które przeczytałam i które mi się bardzo spodobały :)

Kategorii jak zawsze, będzie kilka. Może akurat ktoś znajdzie coś dla siebie :)


KSIĄŻKI

Pierwszą z nich będzie biografia Ani Przybylskiej - wspaniałej aktorki, mamy, żony i najważniejsze wspaniałego człowieka. Ania, jak pewnie wiecie, odeszła w dość młodym wieku, bo miała zaledwie 35 lat, tocząc do końca kilkuletnią walkę z rakiem trzustki.


30 marca 2018

Roślinny pasztet z soczewicy.

Roślinny pasztet z soczewicy.
Ja zrobienie go odwlekałam już od bardzo dawna, aż w końcu okres przedwielkanocny stał się pretekstem do próby jego wykonania, i oto jest! :D

Pyszny, zdrowy i bezglutenowy. Mój jest z dodatkiem czerwonej papryki, ale oczywiście jeśli ktoś nie lubi, można zastąpić ją innym warzywem, jak np. startą marchewką lub całkowicie pominąć dodatek warzywny w tym daniu.

Był to mój pierwszy pasztet z soczewicy i też pierwszy pasztet w ogóle.
Wyszedł dość mały, bo został zrobiony z połowy porcji ze standardowych przepisów, które przeglądałam wcześniej w internecie.
Nie wzorowałam się na nich całkowicie. Kilka rzeczy dodałam, kilka odjęłam a i tak wyszedł smaczny :)



25 marca 2018

Kłamstwa Internetu


Nie chcę Ci mówić, ze masz pokochać swoje ciało, jeśli wciąż ze sobą walczysz i nawet ciężko jest Ci spojrzeć w lustro. Nie chcę Ci mówić, ze Twoje życie jest cudowne, piękne a jeśli takie nie jest to możesz z dnia na dzień je zmienić, jeśli tylko chcesz. Wiem, jak takie słowa mogą być bolesne i raniące, tym bardziej gdy jesteś na etapie życia, w którym być może nie chciałbyś się znaleźć. Też gdzieś tam byłam i czasami bywam i ponownie. Wiem jak trudno przychodzi pokochanie siebie i życia. Ba. Nawet polubienie go. Jak ciężkie może być spojrzenie w lustro, uśmiechniecie się do siebie. I wciąż się tego uczę. Ale to co osiągnęłam na dziś dzień, na pewno bliższe jest miłości i akceptacji, niż nienawiści i autodestrukcji.

19 marca 2018

CHRUPiąca wygrana w konkursie :) Cripsy Natural.



Pod koniec lutego brałam udział w konkursie organizowany przez Porcja Pozytywnej Energii. Jego założeniem było wysłanie przepisu na swoją ulubioną, zdrową potrawę.
Nagrodą była paczka z produktami Cripsy Natural, którą mi a także 4 innym osobom udało się wygrać :)

Fanką ich produktów jestem już od bardzo dawna. Szczególnie najbardziej smakują mi te z suszonego buraka, marchewki albo pomidora :)

Jeśli ktoś nigdy nie spotkał się z tymi produktami, to są to warzywa (lub owoce) w formie chipsów, poddane wcześniej suszeniu w temperaturze max. 40 stopni, dzięki czemu są zachowują one wysoką zawartość witamin i minerałów oraz cechują się niską zawartością tłuszczu.

A oto następujące produkty, które pogrupowałam na 3 rodzaje: Chrup w wersji warzywnej i owocowej oraz nowości, które niedawno się pojawiły, czyli Veg & Bowl ;)

25 lutego 2018

Zatracenie na drodze rozwoju. Więcej człowieka w człowieku.

Jak nie zatracić się w drodze po marzenia? 

Ostatnio w rozmowie z kolegą, na pytanie co jest najważniejsze w życiu, oboje stwierdziliśmy że rodzina, gdzie słowo to jest bardzo szeroko rozumiane.


Jak często wyznaczając kolejny cel, kolejne marzenie do spełnienia, 
zatracamy się. 
W tej realizacji za spełnionym Ja, często gubimy po drodze relacje, przyjaciół, rodzinę, a gdzieś na końcu samego siebie.


Uznajemy jeden wieczór przy telewizorze z bliską osobą za stracony, bo w tym czasie moglibyśmy robić milion innych, produktywnych rzeczy.

Chcemy być lepsi, mądrzejsi, szybsi. 
A często stajemy się coraz bardzo zaślepieni, a prawdziwe życie zaczyna nam uciekać. 
Kaleczymy relacje i kaleczymy siebie. 


Rezygnujemy z niedzielnego obiadu u babci na rzecz treningu, albo ze makro nam się nie zgadza. 
Wolimy spędzić dzień przed komputerem, zamiast na spacerze z bratem czy siostrą. 

Nasze życie kręci się wokół własnego Ja, które często poza czubkiem własnego nosa nie dostrzega nic innego. 


Uważamy dobre słowo czy uczynek za słabość.  
Lub odwrotnie.
Każdy wykonany gest dobroci traktujemy za bohaterski czyn, godny pochwały i uwagi. 
Gdzie to powinno być normalne. 


Z łaską poświęcamy swój czas bliskim osobom, zgadzamy się na dawno planowane spotkanie,
Że też w ogóle na ten czas zasługują!

Patrzymy co jest dobre tylko dla nas, nie licząc się z innymi.
Ja. Ja. Ja. 



Więcej człowieka w człowieku. Dobroci serca i uwagi dla innych. 
Mniej relacji Ja-Ja. 
Więcej Ja-Ty. 
My. 


Więcej małych gestów, a mniej wielkich słów. 


Bo to takie małe czyny, które zazwyczaj wymagają od nas niewiele, mogą sprawić że na twarzy drugiej osoby pojawi się uśmiech.


To nie trening silnej woli, samodyscypliny czy pozornie silnego charakteru. 
To trening bycia człowiekiem.  Trening kształtowania relacji, bycia dobrym w stosunku do innych
Trening życzliwości.
Kształtowania dobrego serca. 


Czyli tych rzeczy, do których każdy z nas został powołany.


Bo to w relacjach tkwi największa siła. To one są sensem życia. 
I to w nich możesz najbardziej poznać siebie. 


Mniej samotnej walki o sukces, spełnienie, które ma ci dać to „coś" za czym tak biegniesz.
Droga, którą idziesz uznając wszystko i wszystkich za przeszkody, nie jest dobrze obraną drogą. 
Bo nawet gdy uda Ci się osiągnąć swój wymarzony cel, to uwierz - nie będziesz szczęśliwy. 


Bo po drodze zgubiłeś coś, co w tej całej naszej wędrówce tutaj jest najważniejsze. 
Zgubiłeś siebie.
Zgubiłeś innych. 


Bo co z tego, że osiągasz wszystkie sukcesy świata, skoro obok Ciebie nie ma nikogo, z kim mógłbyś autentycznie dzielić te wszystkie chwile? 


Z kim mógłbyś świętować każdą porażkę, każde zwycięstwo. 
Przy kim mógłbyś płakać, śmiać się, żalić gdy coś nie wychodzi, i kraść wspaniałe chwile w życiu.


Więcej człowieka w człowieku

18 lutego 2018

Wysokobiałkowy, wegański obiad. Kremowy makaron z zielonego groszku z bobem i suszonymi pomidorami

Ostatnio na promocji w Rossmannie dostałam makaron, na który polowałam już od dawna, jednak trochę przeraziła mnie jego cena wyjściowa. Tym razem się udało - 50 procent taniej na produkty od tej firmy :D i tak, do domu wróciłam z makaronem z zielonego groszku, który widzicie na zdjęciu oraz makaronem z ciecierzycy 🥣


Cechuje się on wysoka zawartością i białka, bo posiada go aż 22g w 100 gramach, a także ciekawym smakiem oraz szybkim czasem gotowania. 

11 lutego 2018

Chlebek owsiano-bananowy



Jeśli macie w domu dojrzałe banany i nie wiecie co z nimi zrobić, możecie wykorzystać ten przepis, i zrobić mega prosty i smaczny chlebek owsiano-bananowy.
Zamiast mąki owsianej można użyć jakiejkolwiek innej, np. jaglaną czy gryczaną, lub po prostu zmielić płatki owsiane.

Chlebek wyszedł naprawdę dobry.
Idealnie miękki w środku, nie za słodki i pięknie pachnący piernikiem.
Przygotowanie go zajmuje tylko chwile i nie jest tu potrzebny mikser czy blender.

8 lutego 2018

Tłusty Czwartek - dzień święty święcić (?). Anoreksja i bulimia.

Tłusty Czwartek.


Dla niektórych to dzień, na który oczekują cały rok, by móc zjeść "legalnie" x porcję tłustych wyrobów, podchodząc do tego na zasadzie "zjem tyle, aż nie będę mógł się ruszyć."
Dla jeszcze innych to zwykły dzień, w którym mają do wykonania swoje obowiązki, codzienne zadnia, gdzie muszą odebrać dziecko ze szkoły czy przedszkola, ugotować obiad, zrobić pranie, poodkurzać. Jeśli najdzie ich ochota na zjedzenie pączka, a akurat okaże się, że mąż przyniósł z pracy, to po prostu to zrobią. I żyją dalej.

Jest też kolejna grupa osób, na której chciałabym się skupić, a są to osoby chore na zaburzenia odżywiania.

4 lutego 2018

Ulubieńcy stycznia 2018


I rozpoczął się luty :) Wcześniej jednak, zanim wejdziemy całościowo w nowy miesiąc, chciałabym powrócić na chwilę do poprzedniego i przedstawić Wam "styczniowych ulubieńców".
Kategorii będzie kilka, a umieściłam w nich swoich faworytów (jakkolwiek dziwnie to nie zabrzmi),  którzy w tym miesiącu zasługują na wyróżnienie.

29 stycznia 2018

Chroń swoją wartość


Jednymi z ważniejszych rzeczy, jakie masz do zrobienia na tym świecie jest chronić własne marzenia, podążać za głosem serca oraz bronić poczucia własnej wartości.
Dlaczego poczucia własnej wartości?
Bo jest ono cholernie ważne.

Bo na swojej drodze pewnie jeszcze nie raz spotkasz ludzi mniej lub bardziej serdecznych, będą chcieli je w Tobie zniszczyć.


Którzy często za pozorem arogancji i poczucia wyższości, kryją swoje niedowartościowanie.
Takie małe, zagubione ludziki.

24 stycznia 2018

Wege Festiwal Poznań vol.2

(zdjęcie pochodzi z grupy na Fb: Wege Festiwal vol.2)


W ubiegłą niedzielę, czyli 21 stycznia, na Arenie Poznań odbyła się druga edycja Wege Festiwalu.
Relacje z pierwszej, wrześniowej edycji mogliście widzieć już u mnie na blogu.

Dlatego też, w tym wpisie obędzie się od multum zdjęć z festiwalu, ponieważ wpis niewiele różnił by się od poprzedniego. Chciałabym natomiast skupić się bardziej na pokazaniu tego, co udało mi się dostać, co polecam oraz co dobrego zjadłam :)

Miejsce imprezy się nie zmieniło, jednak zostało ono trochę poszerzone, dzięki czemu było więcej miejsca oraz była większa wygoda w poruszaniu się pomiędzy stanowiskami.
Większość wystawców również się powtórzyła z ubiegłego roku (co jest plusem), ale pojawiły się też nowe "perełki", których wcześniej nie znałam :)

Jedna z rzeczy jaka również była niezmienna - największa kolejka ludzi ustawiała się do Vegaba :D

Na Wege Festiwalu, udało mi się zaopatrzyć w niewiele, ale kilka naprawdę fajnych produktów, które zaraz Wam przedstawię.

20 stycznia 2018

Kawałek Ciebie

I uśmiechnij się do siebie dziś rano. Podejdź do lustra i podziękuj, że jesteś. Że możesz siebie ponownie oglądać. Że masz szanse na Nowy Dzień.

Podziękuj za każdą zmarszczkę, rozstęp, bliznę i wszystko to, co uważasz za nieładne.
Wszystko to jest częścią Ciebie.
Twoją historią. Kawałkiem tego co przeszedłeś. Co przeżyłeś. Czego doświadczyłeś.


Kawałkiem tego, co niektórzy jeśli będą chcieli, zobaczą.
I którym na to pozwolisz.

Niektórym wystarczy widzieć Cię z metra, 100 metrów, kilometra czy największych odległości świata, i to jest dla nich wystarczające.

Inni natomiast będą chcieli podejść bliżej. Poznać, zrozumieć. Zostać na chwile, albo i na dłużej.

18 stycznia 2018

Mieć poczucie, że

I fajnie jest mieć poczucie, jak się wraca do „siebie”.
I, że w miarę się ogarniania swoje życie.
A jak człowiek zaczyna lubić siebie i swoje życie - tak prawdziwie, to dopiero jest fajnie.


I ludzie się uśmiechają.

7 stycznia 2018

Zanim


Jesteśmy tu tylko na chwile.

Często bywa tak, ze dopiero po stracie danej osoby, tak naprawdę zaczynamy ją zauważać i doceniać.
Przypominamy sobie, jaka była dla nas dobra, jakim była wspaniałym człowiekiem. Często idealizujemy, wyolbrzymiamy, nadajemy specjalna wartość.


A dlaczego by nie robić tego za życia ludzi? Dlaczego tak ciężko czasami docenić, dostrzec dobre strony, pochwalić, podziękować, że ten ktoś jest po prostu w naszym życiu? Że jest obok nas, że troszczy się o nas, że jest gotów nas wysłuchać, porozmawiać z nami. Że możemy do tej osoby zadzwonić, napisać, czy zaprosić na spacer.

Boimy się śmierci, uciekamy przed nią, próbujemy przechytrzyć, a ciężko nam czasami poświecić chwilę czasu na rozmowę z daną osobą. A zamiast tego wybieramy obwinianie siebie, że tego nie zrobiliśmy, gdy jest już niestety za późno. Bo nie było kiedy. Nie było jak.
Gdzie tak uciekamy? Za czym biegniemy.

2 stycznia 2018

Na Nowy Rok...


Kochani,
z okazji Nowego Roku życzę Wam, aby cały 2018 był dla Was rokiem pełnym miłości, zdrowia i spokoju.

Abyście, zawsze kierowali swoje myśli w pozytywnym kierunku oraz doceniali ludzi, którzy z Wami są, są dla Was dobrzy i którzy Was kochają, i cieszyli się każdą chwilą spędzoną z Nimi.
Abyście byli wdzięczni za to, co posiadacie i byli wrażliwi na piękno świata, i jego najmniejsze uroki.

Abyście zauważali cuda jakie dzieją się wokół Was i dobrych ludzi, których spotykacie.
Abyście nie bali się planować i czasami zmieniać swoich celów, a także drogi która podążacie oraz 
żebyście byli otwarci na zmiany i nowości.

Abyście nie byli obojętni na krzywdę, jaka dzieje się Wam i drugiemu człowiekowi, i próbowali zrobić wszystko cokolwiek się da, aby rozwiązać daną sprawę.

I najważniejsze: żebyście byli pełni zrozumienia, szacunku, akceptacji i miłości do siebie i do drugiego człowieka, a także doceniali każdy dzień, który jest Wam dany.

Pięknego 2018- tego ❤️❤️

Instagram