24 stycznia 2018

Wege Festiwal Poznań vol.2

(zdjęcie pochodzi z grupy na Fb: Wege Festiwal vol.2)


W ubiegłą niedzielę, czyli 21 stycznia, na Arenie Poznań odbyła się druga edycja Wege Festiwalu.
Relacje z pierwszej, wrześniowej edycji mogliście widzieć już u mnie na blogu.

Dlatego też, w tym wpisie obędzie się od multum zdjęć z festiwalu, ponieważ wpis niewiele różnił by się od poprzedniego. Chciałabym natomiast skupić się bardziej na pokazaniu tego, co udało mi się dostać, co polecam oraz co dobrego zjadłam :)

Miejsce imprezy się nie zmieniło, jednak zostało ono trochę poszerzone, dzięki czemu było więcej miejsca oraz była większa wygoda w poruszaniu się pomiędzy stanowiskami.
Większość wystawców również się powtórzyła z ubiegłego roku (co jest plusem), ale pojawiły się też nowe "perełki", których wcześniej nie znałam :)

Jedna z rzeczy jaka również była niezmienna - największa kolejka ludzi ustawiała się do Vegaba :D

Na Wege Festiwalu, udało mi się zaopatrzyć w niewiele, ale kilka naprawdę fajnych produktów, które zaraz Wam przedstawię.



Największym zaskoczeniem było dla mnie stoisko chłopaków z "Pozytywnie zakiszeni". Jest to rodzinny firma, który zajmuję się kiszeniem i fermentowaniem przeróżnych produktów.
W swojej ofercie mają naprawdę cudeńka, których nigdy wcześniej nigdzie nie udało mi się spotkać, a ich produkty są naprawdę pyszne.Na ich stoisku, najbardziej zaciekawiła mnie "złota kapusta" oraz imbiorowa komucha, i właśnie z tymi produktami wróciłam do domu.
Kurkuma, bo to ona właśnie jest jednym ze składników złotej kapusty, która nadaje jej złotawy kolor, i choć nie jestem największą fanką smaku kurkumy, w tym produkcie, prawie w ogóle mi ona nie przeszkadza. Dodatkowo smak jabłek, imbiru i czarnego pieprzu, fajnie się ze sobą łączą, dzięki czemu kapusta nabiera pysznego smaku  i zapachu :)

Niskie ceny, nietuzinkowe pomysły i dobre członków rodziny (o czym będziecie mogli przeczytać na ich stronie, którą podlinkuję poniżej) sprawiają, że mimo tego, że nowy rok prawie dopiero co się zaczął, jest to na ten moment jedno z moich "odkryć" 2018 :D


Na Wege Festiwalu zakupiłam także Bio herbatkę zioła & matcha, którą widzicie na zdjęciu.

Jako posiłek obiadowy zdecydowalam się na danie od Radhe Vega. Restaurację tę, poznałam prawie rok temu, kiedy to z kolegą się tam wybraliśmy. Wybór dań jest naprawdę duży. Są dania wegańskie, wegetariańskie oraz bezglutenowe. Zachwycona byłam odpowiednim połączeniem smaków, przypraw i odpowiedniej ostrości dań. Warto także wspomnieć o pięknym wystroju wnętrza, panującej atmosferze oraz uprzejmości obsługi.

I tym razem, Radhe Vega, również nie zawidoła, ponieważ danie było naprawdę pyszne, a składało się z mieszanki warzyw w sosie massala, soczewicy z pomidorami i imbirem, a do tego wszystkiego był ryż. Porcja była naprawdę spora, a Panie serwujące dania bardzo miłe :))



Na wynos natomiast postanowiłam zabrałać ze sobą deser bounty od znanego, poznańskiego WYPAS'a, od którego swoją drogą próbowałam coś po raz pierwszy ;). Deser okazał się bardzo dobry, odpowiednio słodki, kokosowy i odpowiednio czekoladowy. Zdjęcia niestety nie posiadam.

Z rzeczy, które na pewno mnie zaciekawiły, były batatowe gofry od Kuchnia Po wolność oraz piaskowa kawa od Delicatessen Chorzów. Nie miała okazji ich spróbować, ale widziałam, że obie rzeczy zrobiły furorę, więc chyba musiały być naprawdę dobre :)


Podsumowując, takie wydarzenie to naprawdę dobry pomysł i super, że w tak krótkim odstępie czasu udało się zorganizować drugą edycję
Impreza spotyka się z dużym poparciem ludzi, których tak jak we wrześniu nie brakowało, a także z
dużą popularnością, o czym świadczą kolejne  edycje festiwalu odbywające się w innych miastach

Wege Festiwal, ponownie okazał się świetnym wydarzeniem, zrzeszającym nie tylko wegan i wegetarian, a także osób jedzących tradycyjnie, którzy lubią próbować nowych rzeczy, i myślę, że niejedną taką osobę wegańskie dania z WF, mogły bardzoo pozytywnie zaskoczyć :)

Imprezy takie właśnie pokazują, że weganizm to nie tylko jedzenie trawy i kamieni (jak niektórzy sądzą :P), a  kolorowa kuchnia, oferująca przeróżne dania od tych bardziej zdrowszych na bazie warzyw, strączków, kasz czy ryżu, po wegańskie hot-dogi, pizzę, gofry i przeróżne słodkości (co możecie zobaczyć na zdjęciach z poprzedniej edycji). A dodatkowo jest świetny sposób na poprawę zdrowia i uratowania wielu żyć.


Braliście już kiedyś udział w Wege Festiwalu?
Jeśli tak, to w jakim mieście i co Wam najbardziej zaskoczyło? :)))



Linki:
Pozytywnie zakiszeni

1 komentarz:

  1. Nie, ale mam zamiar się wybrać przy najbliższej okazji ;)

    OdpowiedzUsuń

Instagram